Powrót

Wielki powrót xD // XXVIII

sobota, 3.listopada.2007, 21:10
Doszłam do wniosku, że mam troche czasu, żeby tygodniowo wyprodukować ten 1 rozdział więc here i am xD
Pomyślałam także, że miło by było przypomnieć sobie wcześniejsze losy Amandy, bo nawet ja już nic nie pamiętałam. A więc. Ladies and gentelmens. Oto Amanda Collman w pigułce...

Amanda, ciemnowłosa 15-latka, której rodzice zginęli w górach dowiaduje się podczas wakacji, że jej brat przeżył tragedię. Spotykają się w Hogwarcie. Peter (bo tak jej brat ma na imię) dostał się do Ravenclawu. Amanda ma 3 przyjaciółki, Sarę, Linę i Jane (więcej w "About us"). Przyjaźni się także z Nevillem. Amanda dostała od cioci tajemniczy naszyjnik, którego pochodzenia jak narazie nie ma okazji poznać. Obecnie zaczęły się wakacje i bohaterzy wyjechali na magiczne kolonie. Co dalej? Dowiedźcie się sami xD

Niniejszy rozdział chciałabym zadedykować mojej przyjaciółce, która jest odzwierciedleniem Sary :) Muszę przyznać, że czasem zainspiruje mnie do dodania jakieś cechy Sarze.



XXVIII rodział

-Collman, czekałem na ciebie!
Pięknie.
Nie dość, że musiałam się tłuc pociągiem 2 godziny, to mi jeszcze Potter jak Filip z konopii wyskakuje. Co za brak taktu! Powinien mnie najpierw do tego przygotować!
-Co chcesz, Potter?
-Ciebie kochanie.
-Zamknij się sklątko tylnowybuchowa.
Jedyną rzeczą, której nienawidzę bardziej od Pottera, to Potter mówiący do mnie "kochanie".
-Co ty tu robisz? Jednak nie zostawili cie na peronie?
Z błogościa na twarzy wyobraziłam sobie Pottera na peronie biegnącego za pociągiem kiedy trafia w mur i przewraca się. Mmmm.
-Czemu mieli by to robić?
-Bo mają cie dosyć?
-Nie, oni wszyscy mnie kochają.
-Ale jesteś naiwny.
Szybko wzięłam Linę pod rękę i poszliśmy za grupą. Sara z Jane gdzieś już wybyły pod pretekstem "przypudrowania noska". Tak jak pisałam wyżej podreptałyśmy za ludem. Jakiś czas, a dokładniej 20 minut maszerowaliśmy zgodnie przez las. Nagle wszyscy się zatrzymali i zobaczyliśmy zbiorowisko namiotów. Podejrzewam, że są to te magiczne namioty, które w środku są o wiele większe niż wydają się na zewnątrz. McGonagall czytała liste obecnych i przydzielała do poszczególnych namiotów. Zbiłyśmy się w 4 w jedną tzw. kupę, bo nie chciałyśmy być rozdzielone. Ale nasza kochana Minerva chyba wzięła to pod uwagę, bo kiedy czytała nasze nazwiska uświadomiłyśmy sobie, że jesteśmy razem. Namioty były 6-osobowe, więc do naszego, który nosił cyfrę 8 doszły jeszcze 2 osoby. Po dokładniejszych oględzinach dowiedziałyśmy się kto. Luna Lovegood i...
-GRANGER?!- wydarłam się jak głupia na cały las.
-Cicho, bo jeszcze usłyszy...
-Oj zwisa mi to! Czemu akurat GRANGER!?
-Cześć Amando- podeszła do mnie w/w osoba z ironicznym wyrazem twarzy- Ja też cię bardzo lubię.
Zła jak diabli odeszłam dalej, byle z dala od tego upiora.
-Nie mogli nam dać... No kogoś innego?!
-Nie było już miejsc. Granger chyba nie jest taka zła...-Jane chyba sama nie wierzyła w to, co mówi.
Trudno, w końcu moja złość niczego nie zmieni. Weszłam do namiotu i zaczęłam rozpakowywać mój plecak. Na moje nieszczęście akurat kiedy wyjmowałam z torby przedmioty najwyższej ochrony (czyt. Tampaxy) wszedł Potter, aby porozmawiać ze swoją Piękną. Najpierw zauważył Granger, potem mnie, a na końcu tampony.
-Uuuu, Collman. To ty jednak jesteś kobietą? Myślałem, że wredną małpą.
-Co się tak podniecasz, ty... ty... ty dziwny człowieku.
Nie ma to jak ogromny zasób słów.
-Zobaczymy się później KOCHANIE.
-Grrr....
Po zakończeniu czynności pociągnęłam Sarę za kaptur i poszłyśmy sprawdzić jak miewają się sprawy. A to oznacza- gdzie są faceci xD Zamiast nich odkryłyśmy, że za lasem znajduje się urwisko skalne, a na dole jezioro. Już wiem co zrobić z Granger ];->

Tymczasem w pomieszczeniu dla VIP-ów.
-Albusie, czy uważasz, że umieszczenie Panny Granger i Collman w jednym namiocie było dobrym posunięciem?
-Czas pokaże Minervo, czas pokaże...
Amanda
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:


5 komentarzy
Następne 1 Poprzednie

łapulka łapulka.mylog.plponiedziałek, 5.listopada.2007, 21:19
212.122.214.3

Teraz komentarz na właściwym miejscu :) Ale pisząc na temat to moge powiedzieć, że notka jest świetna! Koniecznie pospiesz się z napisaniem następnej bo jestem niesamowicie ciekawa co będzie dalej. Więc... do pracy!

.mylog.plśroda, 7.listopada.2007, 15:48
Adres ukryty

Witam.
Szkoła Magii i Czarodziejstwa Hogward poszukuje wykwalifikowanych nauczycieli i chętnych do nauki uczniów. Serdecznie zapraszamy!


szkola-hogward.mylog.pl

Kenia Kenia.mylog.plniedziela, 11.listopada.2007, 12:35
212.122.214.3

Hej! Fajny blog. Super nocia ;) Koniecznie pisz dalej!

i-love-you-snape i-love-you-snapeponiedziałek, 12.listopada.2007, 15:33
Adres ukryty

Heeeeeeeeeej, kochana!
Yeah...
Wiesz... mnie nie wystarczają streszczenia, więc w swojej psychodelicznej i romantycznej postawie szarpnęłam się, by przeczytać całość ^^. Od samego począteczku xD. Trochę długo to trwało, ale...
xDxDxD
Jestem z siebie dumna...
I Z CIEBIE TEŻ.
BO TO JEST ZARĄBISTE!
Humor opowiadania powalił mnie na dechy, spadłam kilka razy z krzesła, a ostatnia notka, Twój tryumfalny powrót to majstersztyk. Widać, że wydoroślałaś przez ten czas, styl podniósł się na jeszcze wyższy poziom xD.
I mnie, biednej łomnej <b>P</b>annie <b>E</b>migrantce to pasi xD ^^.
Czekaj… Czekaj…
Co żeś zrobiła biednej Amandzie?!
Hermiona?!
Taka kara w najgorszym razie powinna być za nie picie Actimela, a nie za nic… :|. Oj… Mordobicie będzie… Czuję to ^^ i mam nadzieję ;]. Kolonie to dobry pomysł xD. Ale powinny być w doborowym towarzystwie bez Świętej Trójcy.
Potter… Ach… Jak ja go nie lubię xD.
Do odstrzału, do odstrzału!

Dobra… uciekam, bo mi się zupa wegetariańska spali {wybucha rubasznym śmiechem, a lewe oko zaczyna jej uciekać na skutek choroby alkoholowej xD}
Ściskam mocnooooooooooooooooo ^^.
Muuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuaaaaa :*!
Niech zielony groszek będzie z Tobą ^^!
Favuję i proszę o informowanie o nowościach ^^. I chcę, aby NOTKI BYŁY REGULARNIE. Chyba, że chcesz poczuć, czym jest mój gniew xD.

<b>P</b>anna <b>E</b>migrantka.

i-love-you-snape i-love-you-snapeponiedziałek, 19.listopada.2007, 17:53
Adres ukryty

Hej ;). U mnie news.
Diana latająca na miotle, szlaban, Tristan, czarny wazon w paskudne czerwone kwiatki...
Czyli początek wielkiego spisku. Spisku, który może zmienić wszystko ^^.
Jeśli chcesz wiedzieć, co się wydarzyło w Hogwarcie za czasów pewnej młodej damy o imieniu Diana... NIE CZEKAJ, tylko czytaj ;).
Zapraszam serdecznie :*!

<b>P</B>anna <b>E</B>migrantka.

~*~*~
Treść wielokrotnie kopiowana. Przepraszam, ale mam ograniczony czas na informowanie.

Mój Profil

Podlinkuj

2005
sierpien (5)
wrzesień (5)
październik (5)
listopad (6)
grudzień (3)

2006
luty (2)
marzec (2)
kwiecień (4)
maj (1)
czerwiec (2)
lipiec (1)

2007
styczeń (1)
czerwiec (1)
wrzesień (1)
listopad (2)
grudzień (1)

2008
wrzesień (1)

2009
kwiecień (1)

brak kategorii (44)
wszystkie (44)

trud-miloscii-love-you-snape

...
Oceny opowiadań

Fav About Book 2005: VIII IX X XI XII 2006: I II III III 2007: I II III IV V VI VII VIII IX X XI 2008: IV
2009: IV By me Don't copy!
*
*
*
*